W trakcie przeglądu rodziny pszczelej zdarza nam się natrafić na mateczniki, które nie zawsze są przyczyną nastroju rojowego w rodzinie. Nierzadko słyszy się, że metoda stosowaną przez pszczelarzy, w celu zatrzymania nastroju rojowego jest regularne wycinanie mateczników. W praktyce takie działania niewiele pomogą, szczególnie jeśli pszczelarz nie rozpoznał przyczyny ich budowy.

 Przyczynę budowania mateczników możemy określić na podstawie obserwacji rozmieszczenia mateczników w gnieździe oraz czasu ich powstania.

 

A) Mateczniki rojowe
Mateczniki rojowe wynikają z nastroju rojowego pszczół, spowodowanego czynnikami takimi jak: ciasnota w ulu (zbyt dużo pszczół), brak pożytku (robotnice nie mają zajęcia), zbyt wysoka temperatura w gnieździe (problem z wąskim wylotkiem i wentylacją) czy spadek wydajności matki. Choć rojenie się jest naturalną metodą rozmnażania u pszczół, w gospodarce pasiecznej jest niepożądaną sytuacją, ze względu na zbyt dużą stratę pszczół i spadek wydajności miodowej.
Komórki takie pojawiają się w okresie rojowym (od kwietnia do czerwca) i rozmieszczone są na skraju plastra, przy beleczkach ramki, w ilościach dochodzących nawet do kilkunastu sztuk.
Co robić?
W tej sytuacji należy działać w kierunku wyprowadzenia rodziny z nastroju rojowego. Należy przede wszystkim poszerzyć gniazdo, zadbać o wentylację ula i najlepiej wykonać odkład z matką z takiej rodziny.
B) Mateczniki ratunkowe
Powstanie mateczników ratunkowych jest spowodowane nagłą utraty matki przez rodzinę. Tu przyczyną może być nieuważna praca samego pszczelarza, który przez przypadek uszkodził matkę czy wręcz ją rozgniótł choćby manewrując ramkami.
Pszczoły potrafią poradzić sobie z nagłą utratą matki i natychmiast po zorientowaniu się w sytuacji przystępują do budowy mateczników ratunkowych. Wybieranych jest kilka-klikanaście larw, które są karmione już wyłącznie mleczkiem pszczelim. Ponieważ komórki są odbudowywane na zwykłych komórkach plastra z młodymi larwami robotnic, muszą być poszerzone, zaokrąglane i odciągane w dół. Po wygryzieniu się pierwszej matki pozostałe mateczniki zostają przez nią zgryzione. W skrajnie niekorzystnej sytuacji, gdy tak wychowana przez rodzinę matka zginie w trakcie lotu godowego, rodzina pozostaje bez matki i bez możliwości odbudowy kolejnych mateczników ratunkowych (brak czerwia). Sytuacja taka wprost prowadzić może do powstania trutówek.
Co robić?
W tej sytuacji możemy ratować rodzinę poddając młodą matkę. Jeśli nie dysponujemy wyhodowaną młodą matką, zadbać musimy o to, by matka z cichej wymiany unasienniła się. Jeśli matka w trakcie lotu godowego zginie, możemy ratować rodzinę poddając jej świeżo zaczerwioną ramkę.
C) Cicha wymiana
Przyczyną powstawania tego typu mateczników może być zbyt mała wydajność matki (mała ilość składanych jaj w ciągu doby) lub zbyt mała produkcja substancji matecznej. W takich sytuacjach część pszczół wyczuwając znaczne osłabienie wigoru matki, w trosce o stan rodziny zwykle buduje na skraju plastra dwa, trzy mateczniki. Mateczniki takie są zlokalizowane na skraju gniazda, poza obszarem czerwienia matki. Mateczniki cichej wymiany nie różnią się budową od zwykłych mateczników rojowych. Inny jest natomiast termin ich powstawania, znacznie mniejsza ich liczba oraz lokalizacja względem gniazda.
Co robić?
W tej sytuacji możemy pozwolić na to by w rodzinie funkcjonowała matka z cichej wymiany, jednakże aby nie dopuścić do takiej sytuacji najlepiej jednak zadbać aby w pasiece zawsze mieć dobrej jakości młode matki.